Słodycze na zdrowie

Słodycze nie muszą rujnować efektów diety i szkodzić zdrowiu. Przeciwnie, wystarczy nieco zmienić do nich podejście, a przede wszystkim wprowadzić do przepisów zdrowsze składniki, by jeść łakocie nie tylko z czystym sumieniem, ale też w służbie lepszej kondycji psychofizycznej. Od czego zacząć i na co zwracać szczególną uwagę? O tym i wielu innych aspektach przygotowywania zdrowych słodkości w swojej najnowszej książce ,,Jak jeść słodycze i nie tyć” pisze Jessica Meinhard.

Słodycze na zdrowie

W zasadzie autorka książki ,,Jak jeść słodycze i nie tyć nie odkrywa przysłowiowej Ameryki. Już od dawna wiadomo bowiem, że najgroźniejsze dla zdrowia składniki pokarmowe, jak cukry proste, sól czy tłuszcze trans, można zastępować bezpieczniejszymi produktami. Jednak świadomość takiej możliwości niekoniecznie przekłada się na aktywne poszukiwanie szczegółowych informacji w tym temacie. Nie mówiąc już o aktywnym działaniu i wprowadzaniu wiedzy w czyn. Jessica Meinhard jest jedną z autorek, które pomagają uporządkować wiadomości o zdrowszym odżywianiu. Swoim czytelnikom przedstawia:

  • przeróżne przepisy na zdrowsze desery,
  • sprawdzone sposoby na przygotowywanie własnych słodyczy, niejednokrotnie o wiele smaczniejszych niż te ze sklepu,
  • wiele innowacyjnych formuł, które pomogą rozbudować domowe menu o świetne przekąski.

Powiedzieć, że wszystkie zaprezentowane w książce przepisy to samo zdrowie, byłoby zapewne sporą przesadą. Stanowią one jednak rozsądny kompromis pomiędzy dietą sprzyjającą zdrowiu i zgrabnej sylwetce oraz nierezygnowaniem ze słodkości. W myśl zasady, że wszystko jest przecież dla ludzi. Ponadto niewiele osób jest naprawdę tak mocno zdeterminowanych, by schudnąć, że całkowicie i na stałe rezygnują z ulubionych deserów.

Przygotowywane w domu

Słodycze przygotowywane we własnej kuchni to natomiast zawsze lepszy wybór. Po pierwsze ma się większą świadomość ich składu, można na przykład ograniczyć ilość dodawanego cukru bądź zastąpić go miodem. Poza tym w takich deserach nie ma substancji konserwujących, tak często dodawanych do wyrobów produkowanych masowo. Książka Jessici Meinhard ,,Jak jeść słodycze i nie tyć” jest pięknie wydana. Zdjęcia na kolejnych stronach kuszą, by jak najszybciej wypróbować znajdujące się obok receptury. Są bezpieczniejsze dla zdrowia i sylwetki, choć niektóre tak smaczne, że trudno odmówić sobie kolejnych dokładek. Warto jednak pamiętać, że nawet w zdrowszej wersji słodkie produkty to jednak źródło węglowodanów. Po ich konsumpcji rozsądnie zatem wybrać się na spacer czy nawet dłuższą wycieczkę. A najlepiej zrobić to wcześniej, pakując domowe słodycze do plecaka i sięgając po nie podczas odpoczynku. To świetne źródło energii.